„Biorę tę porażkę na siebie” [WIDEO]

12 kwi 2024 | 23:27 Foto: Marcin Bulanda/Press Focus

Wypowiedzi szkoleniowców Ruchu i Pogoni na konferencji prasowej po spotkaniu 28. kolejki PKO BP Ekstraklasy w Szczecinie.

 

Janusz Niedźwiedź (trener Ruchu): 
- Biorę tę porażkę na siebie. Chcę, by moi piłkarze wracająć w poniedziałek do klubu pokazali taką pracę, jaką wykonują każdego dnia. Jestem dumny z ich rozwoju, z tego, jak pracują. Wiedzieliśmy, że przyjeżdżając na Pogoń, która jest bardzo dobrym, klasowym zespołem, trzeba wznieść się na wyżyny – grać mocno, odważnie, mieć też sporo szczęścia. Popełnialiśmy błędy – szczególnie przy drugiej bramce, a także czwartej, która już zabiła ten mecz i nie pozwoliła, żebyśmy nawet pomyśleli tu o remisie. Teraz, po tym weekendzie, przed nami duże wyzwanie – przede wszystkim przede mną, by natchnąć zespół. Jadąc na Raków, Jagiellonię, grając z Górnikiem – zawodnicy wychodzili odważni, pewni siebie. Takiego zespołu oczekuję.

Nawet tracąc bramkę w pierwszej czy drugiej minucie, założenia nie mogą wziąć w łeb – bo jeśli tak jest, to znaczy, że nie ma żadnych założeń. Sytuacja pechowa, Bartolewski pakuje na wślizgu piłkę do własnej bramki... Ale ten okres po bramce, do 25-30. minuty, był bardzo dobry w naszym wykonaniu. Staliśmy wysoko, graliśmy pewnie z piłką, wychodziliśmy spod pressingu. Ten cios w postaci drugiego gola niestety złamał zespół. Trzeba było w przerwie to skorygować. Liczyliśmy na dobre wejście w drugą połowę, ale po szybko traconych bramkach już wiedzieliśmy, że tego meczu nie odzyskamy pod względem wyniku. Chcieliśmy jednak odzyskać go, jeśli chodzi o wiarę, świeżą krew; by zawodnicy pojawiający się na boisku mieli możliwość nadania nowego charakteru, odważnych akcentów. By dziś zapunktować na Pogoni, musiało być spełnionych bardzo dużo warunków. My nie spełniliśmy żadnego – i dlatego taki też bagaż. 

Jens Gustafsson (trener Pogoni):
- Jesteśmy bardzo zadowoleni ze zwycięstwa. Pierwsza połowa była dla nas bardzo trudna, Ruch postawił trudne warunki i nie byliśmy przygotowani na to, by podjąć takie wyzwanie. Musieliśmy być po pierwszej połowie szczęśliwi, że mimo to prowadziliśmy 2:0. W przerwie wyczyściliśmy głowy i dotarło do nas, jak możemy i jak chcemy grać, by mecz wygrać. Druga połowa była dla nas świetna. Jestem szczególnie zadowolony z faktu, że cały czas naciskaliśmy. Jestem dumny z zespołu, dziękuję kibicom za wsparcie, bo stworzyli fantastyczną atmosferę. To był dla nas bardzo dobry wieczór.