„Zasłużyliśmy na coś więcej” [WIDEO]

17 lut 2024 | 18:07 Foto: Marcin Bulanda/Press Focus

Co na konferencji prasowej po bezbramkowym remisie Ruchu z Wartą powiedzieli szkoleniowcy obu drużyn?

 

Arkadiusz Szczerbowski (II trener Warty, zastępujący chorego Dawida Szulczka):
- Trener Dawid nas wspierał, pomagał z Poznania. Bartek Babiarz miał w uchu słuchawkę, mieliśmy stały kontakt. Przygotowując się do tego spotkania byliśmy świadomi, że będzie trudne; że Ruch gra o życie i każdy mecz, zwłaszcza z drużynami, które są niżej w tabeli, jest dla Ruchu megaistotny. Stąd też tak bojowe nastawienie w naszej drużynie od samego początku, od środy, gdy tylko spotkaliśmy się na pierwszym treningu w tym tygodniu.

- Mieliśmy świadomość, że Ruch będzie chciał szybko ustawić sobie mecz, podyktować swoje warunki. Cel był taki, by im tego nie dać; by nie poczuł tej krwi i tego, że jest w stanie z nami punktować. Plan był taki, by zacząć jak z Rakowem i po dobrym meczu iść za ciosem, zaatakować. Były trudne momenty, potrzebowaliśmy trochę czasu, by przystosować się do tego boiska. Z minuty na minutę było coraz lepiej. W drugiej połowie organizacja naszej gry była dobra, więcej było udanych pressingów. Chcielibyśmy stworzyć więcej sytuacji, kilka razy weszliśmy w pole karne Ruchu, ale kluczowe było, że byliśmy skuteczni w naszym polu karnym. Ruch grał bardzo agresywnie, dobrze się przeciwstawiał, reagował na nasz działania. 

- Muszę podziękować swoim piłkarzom, bo dali z siebie wszystko, pracowali od pierwszej do ostatniej sekundy mecz i to było niezwykle istotne. Drużyna stanęła na wysokości zadania, przetrwała trudniejszy moment. Jestem zadowolony z tego, że w dwóch kolejkach zdobyliśmy 4 punkty. Dwa tygodnie temu bralibyśmy to w ciemno. 

Janusz Niedźwiedź (trener Ruchu):
- Zacznę od tego, co powiedziałem w szatni. Dla nas bardzo ważne jest to, byśmy zawsze schodzili z meczu z poczuciem dobrze wykonanej pracy. Zawodnicy włożyli dzisiaj maksimum wysiłku, byli zdeterminowani, walczyli do końca o jeszcze lepszy wynik. Dobrze weszliśmy w to spotkanie. Duża dominacja, przewaga, dobra organizacja gry i spora konsekwencja, czyli coś czego, wcześniej brakowało. 

- Dodaliśmy dziś tylko 1 punkt, jest rozczarowanie tym wynikiem. Mam ogromny niedosyt. Myślę, że zasłużyliśmy na coś więcej. Liczyliśmy, że może nawet w ostatnich minutach wpadnie bramka, która doda nam wiary. Widzę zespół, który wierzy, walczy w każdym meczu i robi systematycznie kolejne kroki. Czas oczywiście idzie do przodu, za chwilę kolejne mecze, teraz przed nami bardzo duże wyzwanie – o ile nie największe w tej rundzie z Jagiellonią. Podsumowując dzisiejsze spotkanie, jeszcze brakuje nam konkretów w trzeciej tercji, czasem lepszej decyzji, większego spokoju. Trochę precyzji – a będziemy zdobywać bramki. 

- Spokojnie w pierwszej połowie mogliśmy się pokusić o dwie, szczególnie Adama Vlkanovy po koronkowej akcji. Cały czas jeszcze brakuje, ale kluczowe zdanie po dzisiejszym meczu jest takie, że musimy być lepsi po każdym meczu, każdym kolejnym dniu mikrocyklu, pracować w taki sposób, jak teraz, poprawiać się.

- Ważne teraz, o czym my będziemy rozmawiać między sobą w szatni i o czym myśleć. Wierzę, że będziemy pracować jeszcze mocniej, jeszcze lepiej, by zdobywać punkty. Zrobimy wszystko, aby wygrywać każde kolejne spotkanie. Wiemy, że sytuacja jest trudna, ale jeśli będziemy myśleć o tym, co będzie za tydzień albo dwa, gdy nie wygramy – to będzie droga donikąd. Musimy myśleć o tym, jak działać, by się poprawiać, być lepszym o te 1-2 procent, by na samym końcu za naszymi czynami poszedł też wynik.