Mistrzostwo Polski 1960

30 paź 1960 | 21:02

„Niebiescy” pokonali przy Cichej Wisłę Kraków 2:1 i po raz dziewiąty w historii zostali Mistrzami Polski!

Przed rozpoczęciem sezonu 1960 niewielu mogło przypuszczać, że zakończy się on tytułem mistrzowskim dla chorzowian. Rozgrywki ligowe w 1959 r. Ruch zakończył dopiero na 5. miejscu, a na dodatek karierę zakończył legendarny Gerard Cieślik, dla którego ostatnim występem było starcie… z Wisłą. Głównym architektem sukcesu był trener Janos Steiner. Węgier pracował przy Cichej w 1958 r., następnie wrócił do ojczyzny, by pod koniec 1959 r. ponownie pojawić się w Chorzowie. Mówiono, że kierował się sercem, bo jego żoną została wieloletnia sekretarka Ruchu Maria Krawczyk. – Dla mnie tamten tytuł to przede wszystkim zasługa trenera Steinera. Byłem w wojsku w Warszawie, gdy zaczął on szkolić CWKS. Niestety z powodu kontuzji nie zagrałem w jego drużynie. Ponownie zetknąłem się z nim, gdy został trenerem Ruchu. Znał niewiele polskich słów. W restauracji potrafił powiedzieć tylko „jajko sadzone”. Do drużyny mówił po niemiecku. Znam trochę ten język, więc „robiłem” za tłumacza. Fachowcem był jednak doskonałym. Bazował na szybkości. Trening trwał nie więcej niż godzinę i kwadrans, ale był bardzo intensywny. Wszystkie ćwiczenia odbywały się z piłkami – mówił ówczesny kapitan zespołu Eugeniusz Pohl.

Steiner nie doczekał jednak świętowania trzeciego w swojej karierze mistrzostwa (wcześniej wygrywał ligę prowadząc Legię i Górnika). Węgier trafił do szpitala na rutynową operację wyrostka robaczkowego. 6 czerwca 1960 r. niespodziewanie zmarł, a przyczyną zgonu był skrzep. – Pamiętam, że czuł się coraz lepiej i we wtorek miał już przyjść na trening, ale dzień wcześniej zmarł. Dla nas był to szok – wspominał Eugeniusz Pohl.

Drużynę przejął na krótko Edward Cebula, a następnie zarząd zatrudnił innego Węgra – Lajosa Szolara. – Pracował on wcześniej w AKS i nieźle rozumiał po polsku. Nie zmieniał koncepcji swego poprzednika, więc zespół wciąż imponował szybkością i gromadził punkty. Tytuł zdobyliśmy zasłużenie – mówił Pohl


Piłkarze noszeni na rękach przez świętujących kibiców. Jednym z podrzucanych zawodników jest Ryszard Wyrobek.

„Niebiescy” nie zaczęli sezonu najlepiej. W pierwszych sześciu spotkaniach chorzowianie odnieśli zaledwie jedno zwycięstwo. Z czasem jednak zaczęli osiągać coraz lepsze wyniki. Ruch systematycznie punktował i w końcowej fazie rozgrywek złapał kontakt z liderującą Legią. W 18. kolejce obie drużyny zmierzyły się w stolicy. „Niebiescy” zwyciężyli 2:1 po trafieniach Kazimierza Poloka i Jana Schmidta, co dało awans na pozycję lidera tabeli. Chorzowianie wygrali kolejne dwa mecze, a ich przewaga nad „Wojskowymi” na dwie kolejki przed końcem wynosiła 3 punkty. Ruch mógł sobie zapewnić tytuł w spotkaniu z Odrą Opole. Niestety nasz zespół poległ na wyjeździe 2:5. Na kolejkę przed końcem sytuacja w tabeli nieco się skomplikowała. Prowadził Ruch z punktem przewagi nad Legią i Odrą. Matematyczne szanse na tytuł miał także Górnik. W ostatniej serii, 30 października, „Niebiescy” podejmowali na własnym terenie Wisłę Kraków. Już w 12. minucie prowadzenie objęli goście po golu Andrzeja Sykty. Taki też wynik utrzymał się do przerwy. W drugiej odsłonie chorzowianie wzięli się do roboty. Już sześć minut po wznowieniu gry do wyrównania doprowadził strzałem głową Jan Schmidt, a na kwadrans przed końcem bramkę na wagę mistrzostwa zdobył Eugeniusz Faber.


30 października 1960
Ruch Chorzów – Wisła Kraków 2:1 (0:1)

0:1 Andrzej Sykta, 12 min.
1:1 Jan Schmidt, 52 min
2:1 Eugeniusz Faber, 76 min.

Ruch: R. Wyrobek – E. Pohl, Siemierski, H. Pala, Nieroba, Pieda, Polok (46 Łysko), Bem, Lerch, Schmidt, E. Faber; trener: Lajos Szolar.


W ten oto sposób „Niebiescy” zdobyli 9. mistrzostwo w historii, odzyskując tytuł po siedmiu latach, w najlepszy możliwy sposób uświetniając jubileusz 40-lecia istnienia klubu. W mistrzowskim sezonie Ruch rozegrał 22 ligowe spotkania. Bilans przedstawia się następująco: 12 zwycięstw, 6 remisów i 4 porażki; bramki: 41-29. Najlepszym strzelcem drużyny został Jan Schmidt, autor dwunastu trafień. Tytuł zdobyło zaledwie 14. graczy – to ligowy rekord!

 

MISTRZOWIE POLSKI 1960

 
mecze
gole
Bernard BEM
19
4
Eugeniusz FABER
22
2
Alojzy GASZ
8
1
Eugeniusz LERCH
17
9
Alojzy ŁYSKO
16
3
Józef MANOWSKI
4
 
Antoni NIEROBA
21
5
Hubert PALA
22
1
Zygmunt PIEDA
22
 
Eugeniusz POHL
22
 
Kazimierz POLOK
16
4
Jan SCHMIDT
19
12
Mieczysław SIEMIERSKI
21
 
Ryszard WYROBEK
22
 


TRENERZY

Janos STEINER
6
Edward CEBULA
6
Lajos SZOLAR
10