Jagiellonia - Ruch 1:1. Było tak blisko...

24 lut 2024 | 13:45

Niebiescy byli sekundy od przełamania serii bez zwycięstwa. Od 41. minuty prowadziliśmy na terenie lidera PKO BP Ekstraklasy po fantastycznym strzale Daniela Szczepana. Wyrównał w siódmej doliczonej minucie Jesus Imaz.

Do meczu z liderem PKO BP Ekstraklasy drużyna Niebieskich przystąpiła z kilkoma roszadami. Do jedenastki, zastępując zmagającego się z urazem Juliusza Letniowskiego, wrócił Filip Starzyński. Pierwszy raz wskoczył do niej Josema, na miejsce zwolnione przez innego zawodnika wyeliminowanego przez problemy zdrowotne, czyli Macieja Sadloka, Na ławce rezerwowych zasiadł Soma Nowothny, zakontraktowany przed kilkoma dniami węgierski napastnik.

Pierwsza połowa toczyła się z inicjatywą Jagiellonii, ale nie przełożyło się to dla niej na choćby jedną stuprocentową sytuację. Gdy trzeba było, czujnie w naszym polu karnym interweniowali obrońcy bądź – jak po próbie Jesusa Imaza – Dante Stipica. My odgryźliśmy się dwiema próbami Patryka Sikory, a szkoda było zwłaszcza tej drugiej, po dośrodkowaniu Miłosza Kozaka z rzutu rożnego, gdy spudłował głową. W 41. minucie Ruch wyszedł na prowadzenie. Akcję napędził Kozak, Adam Vlkanova zagrał idealnie z lewej flanki przed pole karne, skąd fantastycznym uderzeniem swoją bramkę nr 8 w tym sezonie zdobył Daniel Szczepan. Na przerwę schodziliśmy w dobrych humorach, ku uciesze fanatyków Niebieskich, którzy jak zwykle szczelnie wypełnili należny im sektor gości. 

Ruch drugą połowę zaczął dobrze. Mogło być wręcz świetnie, gdybyśmy udokumentowali to w jednej z dwóch stworzonych sytuacji. Gola-marzenie mógł strzelić Daniel Szczepan, mylą się minimalnie po dośrodkowaniu Miłosza Kozaka przewrotką, z kolei Szymon Szymański spudłował głową po centrze Filipa Starzyńskiego. Broniliśmy się konsekwentnie, nie dopuszczając białostoczan do bardzo klarownych okazji. W końcówce debiut w naszych barwach zaliczył Soma Novothny, zmieniając Szczepana.

Gdy wydawało się, że Ruch wygra pierwszy mecz od lipca, w siódmej doliczonej minucie efektownym uderzeniem Dantego Stipicę pokonał Jesus Imaz, a kilkadziesiąt sekund później sędzia gwizdnął po raz ostatni.

Po 22. kolejce pozostaniemy w strefie spadkowej PKO BP Ekstraklasy z dorobkiem 15 punktów. Za 6 dni, w piątek 1 marca o 20:30, na Stadionie Śląskim podejmiemy Piasta Gliwice. Trwa sprzedaż biletów na to spotkanie, WDŚ z Górnikiem, a także trójpaków na oba spotkania derbowe oraz starcia z Puszczą Niepołomice. 

Jagiellonia Białystok – Ruch Chorzów 1:1 (0:1)
0:1 Daniel Szczepan, 41 min.
1:1 Jesus Imaz, 90+7 min.

Jagiellonia: Alomerović – Saczek, Skrzypczak, Haliti (90 Stojinović), Wdowik (69 Naranjo), Marczuk (58 Lewicki), Romanczuk, Nene (69 Kubicki), Hansen, Imaz, Pululu (46 Caliskaner); trener: Adrian Siemieniec.
Rezerwowi: Abramowicz, Kupisz, Nguiamba, Łaski. 

Ruch: Stipica – Stępiński, Szymański, Josema (78 Bartolewski)– Dadok, Sikora, Starzyński (78 Moneta), Wójtowicz – Kozak (71 Długosz), Vlkanova (85 Szur) – Szczepan (85 Novothny); trener: Janusz Niedźwiedź.
Rezerwowi: Buchalik, Michalski, Foszmańczyk, Wilak.

Żółte kartki: Caliskaner, Sacek - Długosz, Stępiński.
Widzów: 11 098.
Sędziuje: Bartosz Frankowski (Toruń).