Ruch – Piast 3:0. Wieczór przełamania

1 mar 2024 | 19:45 Foto: Marcin Bulanda/Press Focus

Nareszcie! Po bramkach Roberta Dadoka, Daniela Szczepana i Patryka Sikory nasz zespół zanotował drugą wygraną w sezonie PKO BP Ekstraklasy, a zarazem premierową w roli gospodarza na Stadionie Śląskim. Za 8 dni wyjazd do Mielca.

Do trzeciego tegorocznego spotkania na Stadionie Śląskim drużyna Niebieskich przystąpiła z jedną zmianą, w porównaniu ze zremisowanym pechowo przed tygodniem starciem z liderem w Białymstoku – wracający po urazie Juliusz Letniowski wskoczył do środka pola w miejsce Filipa Starzyńskiego. Kwestie zdrowotne wyłączyły z gry jedynie Macieja Sadloka. Gliwiczanie wystawili od pierwszej minuty aż 9 z 11 zawodników, jacy ledwie we wtorek zaczęli konfrontację z Rakowem Częstochowa – 3:0 – dającą im awans do półfinału Pucharu Polski.

Nim w „Kotle Czarownic” rozbrzmiał pierwszy gwizdek derbowego meczu z Piastem – między drużynami mającymi na koncie odpowiednio 12 i 13 remisów - doszło jeszcze do miłej uroczystości. Patryk Sikora i Tomasz Wójtowicz przy akompaniamencie braw odebrali symboliczne koszulki z liczbą 100 za sto oficjalnych meczów rozegranych w pierwszej drużynie Ruchu. Naszych wychowanków uhonorowali prezes Seweryn Siemianowski, wiceprezes Marcin Stokłosa oraz pełnomocnik zarządu Marek Godziński.

Pierwszy raz trybuny Śląskiego poderwały się w 11. minucie, gdy ofiarność Daniela Szczepana stworzyła okazję Juliuszowi Letniowskiemu. Nasz pomocnik przymierzył tuż sprzed szesnastki, a piłka odbiła się od słupka. Karola Szymańskiego w bramce Piasta zatrudnił chwilę później Miłosz Kozak; jego strzał został sparowany przez golkipera gości, którzy odpowiedzieli próbą Grzegorza Tomasiewicza z ostrego kąta. Na nasze szczęście, nikt nie przeciął toru lotu piłki po uderzeniu byłego juniora UKS-u Ruch i odetchnęliśmy. 

W 32. minucie powinniśmy objąć prowadzenie. Adam Vlkanova indywidualną szarżą prawą stroną boiska wywalczył rzut karny (faulował Jakub Holubek), ale z 11 metrów pomylił się Daniel Szczepan. Interweniował Szymański, podobnie jak przy mocnej dobitce Patryka Sikory, a nie musiał tego czynić, gdy głową poprawiał jeszcze – nieco niecelnie – Letniowski. Na szczęście, to zdarzenie nie zdeprymowało, a dodatkowo zmobilizowało nasz zespół i w 34. minucie w końcu mogliśmy – pierwszy raz w tym roku na Śląskim – unieść ręce ku górze. Na listę strzelców lewą nogą – mimo że naciskali go Holubek i Jakub Czerwiński - wpisał się Robert Dadok, zdobywając swoją pierwszą bramkę w barwach Ruchu. Na przerwę schodziliśmy z uzasadnionymi nadziejami na upragnione zakończenie serii bez zwycięstwa. 

Drugą połowę Piast zaczął od podwójnej zmiany, a Ruch – od szybkiego podwyższenia prowadzenia. W 54. minucie Ariel Mosór powalił Daniela Szczepana na prawej stronie pola karnego i zyskaliśmy kolejną tego dnia „jedenastkę”. Znów do piłki podszedł Szczepan – i tym razem nie zostawił złudzeń. Zrobiło się 2:0! 

Słowo o frekwencji - w piątkowy wieczór na Stadionie Śląskim zgromadziło się ponad 15 tysięcy kibiców (w tym licząca 1071 fanów grupa gości z Gliwic). Dziękujemy, że niezmiennie tak licznie wspieracie Niebieskich!

„Na tablicy 3:0 się świeci” - popłynęło z trybun Kotła Czarownic, gdy po dynamicznie rozegranym w 66. minucie wrzucie z autu fantastycznym, precyzyjnym strzałem, ulokował piłkę w górnym rogu bramki Piasta. Niebieskich puściło i się nie zatrzymywali, pewnie zmierzając po pierwszą wygraną na Stadionie Śląskim. Wygrana mogła być nawet okazalsza. W 78. minucie jeden ze zmienników, Filip Starzyński przymierzył w poprzeczkę, a Dadok dobił do siatki, lecz chorągiewka powędrowała w górę na znak spalonego. 

Nie zmieniło to faktu, że doczekaliśmy się pierwszej od lipca ligowej wygranej. Zapunktowaliśmy trzeci raz z rzędu, dając sygnał, że Ruch ani myśli składać broni. Po 23. kolejce PKO BP Ekstraklasy nasz zespół pozostanie w strefie spadkowej, lecz już z dorobkiem 18 punktów. Za 9 dni, w niedzielę 10 marca, zagramy w Mielcu z tamtejszą Stalą, a na Stadionie Śląskim widzimy się ponownie w sobotę 16 marca przy okazji Wielkich Derbów Śląska z Górnikiem Zabrze. Do zobaczenia na trybunach Kotła Czarownic! 
 

Ruch Chorzów – Piast Gliwice 3:0 (1:0)

1:0 Robert Dadok, 34 min.
2:0 Daniel Szczepan z rzutu karnego, 56 min.
3:0 Patryk Sikora, 66 min.

W 32. minucie Daniel Szczepan nie wykorzystał rzutu karnego (Karol Szymański obronił).

Ruch: Stipica – Stępiński, Szymański, Josema – Dadok, Sikora, Letniowski (74 Starzyński), Wójtowicz (55 Bartolewski) – Kozak (74 Wilak), Vlkanova (83 Foszmańczyk) – Szczepan (74 Novothny); trener: Janusz Niedźwiedź.
Rezerwowi: Buchalik, Szur, Moneta, Długosz. 

Piast: Szymański - Pyrka, Mosór, Czerwiński (46 Munoz), Holubek - Krykun (64 Szczepański), Chrapek (64 Kostadinow), Dziczek (46 Felix), Tomasiewicz, Ameyaw (85 Liszewski) – Piasecki; trener: Aleksandar Vuković.
Rezerwowi: Plach, Mokwa, Hateley, Wilczek. 

Żółte kartki: Dadok - Holubek.
Sędziuje: Paweł Raczkowski (Warszawa).
Widzów: 15 169.