Bez punktów na pożegnanie z Gliwicami

7 paź 2023 | 18:45 foto: Łukasz Sobala/Press Focus

W ostatnim meczu w roli gospodarza na stadionie Piasta drużyna Niebieskich uległa Pogoni Szczecin 0:3.

Do meczu będącego naszym pożegnaniem ze stadionem w Gliwicach, który znów wypełnił się, przystąpiliśmy bez kontuzjowanego Michała Buchalika oraz z Danielem Szczepanem na ławce rezerwowych, a do wyjściowej jedenastki wskoczyli Jakub Bielecki, Juliusz Letniowski, Michał Feliks i Maciej Firlej.

Starcie z rozpędzoną Pogonią, która w ostatnim czasie potrafiła zaaplikować po 5 bramek Cracovii i Lechowi, rozpoczęliśmy z animuszem, czego efektem był strzał Miłosza Kozaka zza „szesnastki”, odbity przez Valentina Cojocaru. Goście postraszyli niecelnymi próbami Efthymiosa Koutrisa, który najpierw finalizował dośrodkowanie Linusa Wahlquvista, a potem dobijał uderzenie Wahana Biczachczjana, po którym piłka odbiła się od słupka. Mniej szczęścia mieliśmy w 28. minucie – Szymon Szymański nie przejął futbolówki zagranej przez Jakuba Bieleckiego, rozprowadził ją Kamil Grosicki, a Fredrik Ulvestad przymierzył sprzed pola karnego i piłka po drodze zaliczając jeszcze słupek wpadła do naszej bramki.

Słowo „słupek” powtórzyć musimy jeszcze w kontekście 33. minuty, gdy centymetrów do wyrównania brakło Tomaszowi Swędrowskiemu, głową wieńczącego atak pozycyjny Niebieskich i dośrodkowanie Macieja Sadloka. Potem mogliśmy jeszcze trafić na 1:1 za sprawą Michała Feliksa oraz Macieja Firleja. W obu przypadkach skutecznie interweniował Valentin Cojocaru, a mogliśmy żałować zwłaszcza tej drugiej szansy, bo była to de facto sytuacja sam na sam. Ruch prezentował się jednak na tyle dobrze, by z nadzieją czekać na to, co wydarzy się w Gliwicach po przerwie.

W 56.  minucie Pogoń podwyższyła prowadzenie. Trudno było nie mówić o pechu – po zagraniu Linusa Wahlqvista piłka odbiła się najpierw od nogi, a następnie ręki usiłującego blokować Juliusza Letniowskiego i sędzia Bartosz Frankowski bez wahania wskazał na 11. metr, a rzut karny na drugą bramkę dla gości zamienił Kamil Grosicki. 

Natychmiast mogliśmy zdobyć kontaktową bramkę, gdy po centrze Kozaka główkował Firlej, ale świetnie między słupkami spisał się Valentin Cojocaru, przerzucając piłkę ponad poprzeczkę. Czego nie dokonali Niebiescy, zrobiła Pogoń, dokładając gola nr 3. Próbkę swojej szybkości dał Kamil Grosicki, urywając się Tomaszowi Wójtowiczowi i zagrywając wzdłuż bramki, gdzie Maciej Sadlok próbował zatrzymać Koulourisa i ostatecznie to kapitanowi Niebieskich zapisano „swojaka”. Była 63. minuta. Potem Bielecki obronił jeszcze strzał z bliska Joao Gamboy oraz próbę innego zmiennika Mariusza Fornalczyka, a wprowadzony na boisko Daniel Szczepan pomylił się nie tak znacznie z rzutu wolnego. W 90 minucie przy akompaniamencie hymnu „Szczepek”| dwukrotnie uderzał głową, ale bramkarz Pogoni potwierdził, że zasłużył sobotniego wieczoru na bardzo wysoką notę. 

Po 11. kolejkach pozostajemy w strefie spadkowej PKO BP Ekstraklasy. Teraz w rozgrywkach nastaje reprezentacyjna przerwa, podczas której zmierzymy się z sparingowo z Puszczą Niepołomice. Kolejna walka o ligowe punkty – w niedzielę 22 października w Łodzi na meczu przyjaźni z Widzewem. A najbliższe domowe spotkanie, ze Śląskiem Wrocław – już na Stadionie Śląskim. 

__________________________________________________________

Relację minuta po minucie znajdziecie TUTAJ.


Ruch Chorzów - Pogoń Szczecin 0:3 (0:1)

0:1 Fredrik Ulvestad, 8 min.
0:2 Kamil Grosicki z rzutu karnego, 57 min.
0:3 Maciej Sadlok, samobójcza, 63 min.

Ruch: Bielecki - Wójtowicz (90 Długosz), Szymański, Sadlok, Bartolewski - Podstawski - Swędrowski (90 Foszmańczyk), Letniowski (69 Michalski) - Kozak, Firlej (69 Szczepan), Feliks (80 Steczyk). trener: Jarosław Skrobacz.
Rezerwowi: Potoczny, Kasolik, Szur, Sedlak.

Pogoń: Cojocaru - Wahlqvist (87 Stolarski), Zech, Malec, Koutris - Biczachczjan (71 Przyborek), Ulvestad, Kurzawa (71 Gamboa), Gorgon, Grosicki (71 Fornalczyk) - Koulouris (76 Zahović); trener: Jens Gustafsson.
Rezerwowi: Klebaniuk, Borges, Smoliński, Loncar.

Żółte kartki: Bartolewski, Podstawski - Kurzawa, Gorgon, Fornalczyk.
Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń).
Widzów: 9 236.